Wakacje to czas odpoczynku, podróży i spontanicznych decyzji. Niestety to również okres wzmożonej aktywności cyberprzestępców, którzy wykorzystują nasze emocje, pośpiech i wakacyjne rozkojarzenie. Fałszywe oferty noclegów to tylko jeden z wielu sposobów. Coraz częściej zagrożeniem są SMS-y podszywające się pod przewoźników, przejęcia kont w serwisach rezerwacyjnych, fałszywe kody QR czy próby wyłudzenia danych podczas płatności za granicą.
Eksperci przypominają: podczas urlopu warto chronić nie tylko walizkę i dokumenty, ale również swoją cyfrową tożsamość. – „Wakacje to wyjątkowy moment, bo często działamy szybciej niż zwykle. Szukamy noclegu na ostatnią chwilę, kupujemy bilety, korzystamy z publicznych sieci Wi-Fi, płacimy w nowych miejscach. Cyberprzestępcy doskonale wiedzą, że w takich sytuacjach łatwiej wywołać presję i skłonić nas do kliknięcia bez zastanowienia” – mówi Karolina Praszek-Gołębiewska, prawniczka, specjalistka
ds. ochrony danych osobowych oraz inicjatorka Kampanii Bezpieczne Relacje.
Najpierw rezerwacja, potem problem.
Jeszcze kilka lat temu najczęstszym wakacyjnym zagrożeniem były fikcyjne ogłoszenia wynajmu apartamentów. Dziś metody są znacznie bardziej zaawansowane. Przestępcy tworzą profesjonalnie wyglądające strony internetowe, kopiują zdjęcia prawdziwych obiektów, podszywają się pod właścicieli mieszkań lub wykorzystują popularne serwisy rezerwacyjne. Często oferują atrakcyjną cenę i wywierają presję: „tylko dziś”, „został ostatni termin”, „inni właśnie oglądają tę ofertę”.
– „Mechanizm jest bardzo podobny do wielu innych oszustw internetowych. Najpierw pojawia się atrakcyjna okazja, potem presja czasu, a na końcu prośba o działanie: wpłatę zaliczki, kliknięcie linku albo podanie danych. Nasz mózg bardzo lubi okazje, szczególnie kiedy jesteśmy podekscytowani wyjazdem” – zauważa Karolina Praszek-Gołębiewska. Ekspertka podkreśla, że przed dokonaniem płatności warto sprawdzić nie tylko samą ofertę, ale również sposób kontaktu, historię obiektu, opinie oraz dane odbiorcy płatności.
„Twoja paczka nie dotarła”
Jednym z popularnych sposobów wyłudzania danych są wiadomości SMS podszywające się pod firmy kurierskie, przewoźników lub serwisy rezerwacyjne. Wakacyjny scenariusz może wyglądać bardzo wiarygodnie: „potwierdź miejsce odbioru biletu”; „dopłać 2 zł za zmianę terminu przejazdu”;
„twoja rezerwacja wymaga dodatkowej weryfikacji”. Kliknięcie w link może prowadzić do strony łudząco podobnej do prawdziwej witryny, której celem jest przejęcie loginu, hasła albo danych karty płatniczej.
– „Największym sprzymierzeńcem oszustów jest pośpiech. Jeżeli dostajemy wiadomość, która wymaga natychmiastowego działania, warto zrobić coś odwrotnego – zatrzymać się. Nie klikajmy od razu w link. Wejdźmy samodzielnie na stronę przewoźnika czy serwisu i sprawdźmy, czy rzeczywiście mamy jakiś problem” – radzi ekspertka.
Konto w serwisie rezerwacyjnym może być warte więcej niż sama rezerwacja
Wiele osób chroni dane bankowe, ale zapomina, że równie cenne mogą być konta w popularnych serwisach turystycznych. Przejęcie takiego konta może umożliwić przestępcom dostęp do historii podróży, danych osobowych, informacji o płatnościach, a czasem również kontakt z innymi użytkownikami.
Cyberprzestępcy mogą próbować przejąć konto poprzez wyłudzenie hasła, fałszywe wiadomości
lub wykorzystanie tego samego hasła używanego w wielu miejscach. – „Hasło do serwisu rezerwacyjnego może wydawać się mniej ważne niż hasło do banku, ale w rzeczywistości jest częścią naszej cyfrowej tożsamości. Jeżeli używamy jednego hasła w wielu miejscach, jeden wyciek może otworzyć drogę do kolejnych kont” – mówi Karolina Praszek-Gołębiewska.
Podstawowe zasady bezpieczeństwa pozostają niezmienne:
- używanie różnych haseł do różnych usług,
- włączenie uwierzytelniania dwuskładnikowego,
- ostrożność przy klikaniu w linki,
- regularne aktualizowanie urządzeń.
Niewinny kod QR
Kody QR stały się częścią codzienności. Skanujemy je w restauracjach, podczas wydarzeń,
przy płatnościach czy pobieraniu informacji turystycznych. Problem w tym, że coraz częściej wykorzystują je również oszuści. Podmieniony kod QR może przekierować użytkownika na fałszywą stronę płatności albo stronę wyłudzającą dane. – „Kod QR działa trochę jak drzwi. Sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły – wszystko zależy od tego, dokąd prowadzi. Tak jak nie weszlibyśmy do przypadkowego mieszkania tylko dlatego, że ktoś zostawił otwarte drzwi, tak samo nie powinniśmy bezrefleksyjnie skanować każdego kodu” – tłumaczy ekspertka. Przed skanowaniem warto sprawdzić źródło kodu. Szczególną ostrożność należy zachować przy naklejkach umieszczonych w przypadkowych miejscach, na parkingach, czy przy automatach płatniczych.
Urlop za granicą? Uważaj, gdzie płacisz
Podczas zagranicznych podróży często korzystamy z nowych terminali, aplikacji płatniczych i publicznych sieci Wi-Fi. To naturalne, że chcemy szybko zapłacić, kupić bilet albo sprawdzić trasę. Jednak wakacyjna wygoda nie powinna oznaczać rezygnacji z ostrożności. – „W podróży często jesteśmy mniej uważni. Jesteśmy w nowym miejscu, mamy dużo emocji, chcemy zobaczyć jak najwięcej. Właśnie dlatego warto mieć kilka prostych nawyków: nie podawać danych karty przez przypadkowe strony, sprawdzać terminale i korzystać z oficjalnych aplikacji” – podkreśla Karolina Praszek-Gołębiewska. Ekspertka przypomina również, że publiczne sieci Wi-Fi, szczególnie w miejscach takich jak lotniska czy hotele, powinny być używane z rozwagą – szczególnie podczas logowania do bankowości lub ważnych kont.
Najlepsza ochrona? Kilka sekund zastanowienia
Wakacyjne oszustwa często nie wykorzystują zaawansowanej technologii. Wykorzystują ludzkie emocje: pośpiech, ciekawość, strach przed utratą okazji albo chęć szybkiego rozwiązania problemu. Dlatego najważniejszym narzędziem bezpieczeństwa pozostaje zdrowy rozsądek. – „Bezpieczeństwo cyfrowe nie polega na tym, że przestajemy korzystać z internetu, aplikacji czy płatności online. Chodzi o to, żeby korzystać z nich świadomie. Najważniejszy nawyk jest bardzo prosty: zanim klikniesz, zatrzymaj się na kilka sekund i zastanów, czy naprawdę wiesz, komu przekazujesz swoje dane” – podsumowuje Karolina Praszek-Gołębiewska. Bo podczas wakacji warto pamiętać, że najcenniejszą rzeczą, którą zabieramy ze sobą w podróż, nie jest walizka. To nasza cyfrowa tożsamość.